PLAKATOWISKO w Galeria El

PLAKATOWISKO- PRAWIE JAK W DOMU

Nasze pierwsze targi były w Warszawie na Mysiej 3, tak więc wszystko składało się na ogrom emocji, nowości, docenienia i wielkich spełnień marzeń. Byliśmy po nich zachwyceni Waszą otwartością i radością, ale uznaliśmy, że więcej nie będziemy jeździć na targi, ale jeżeli będziemy chcieli spotkać się z Wami pod pretekstem kupna plakatów, to zrobimy to na własną rękę.

Plany jednak uległy zmianie, gdy na początku grudnia napisali do nas z Galerii El (tj. elbląskiej galerii sztuki) z pytaniem, czy nie chcielibyśmy stworzyć swojego stanowiska na PLAKATOWISKU, czyli swego rodzaju targach z ostatnimi pomysłami na prezenty świąteczne.

Zgodziliśmy się bez zastanowienia! A na miejscu było tak doskonale. Miejsce tak dobrze nam znane, wystawcy nie patrzący na siebie spod byka, a łączący się w jedno. Elbląg ma to do siebie, że ludzie sztuki znają się… chociażby z widzenia. Miło było nam być częścią tego wszystkiego.

Wolimy jednak domowo, bez przepychu. Z radością i swojsko. Tak było w pewnym wymiarze w Warszawie, tak było i teraz w jeszcze większej dawce.

HISTORIA SZTUKI OD EWY

Mieliśmy ze sobą ilustracje Ewy, które powstały w trakcie trwania weekendu z artystką. Ewa stworzyła wtedy konkurs, gdzie wygrać można było ilustrację, która pasuje do kilku cech, które każdy mógł wypisać. Zostało nam ich trochę w pracowni, więc postanowiliśmy je wziąć. Po nowym roku na pewno wystawimy je w sklepie, tak aby każdy mógł zdecydować się na te piękne dzieła. Wiecie, że nie lubimy marnować, dlatego mamy nadzieję, że skorzystacie 🙂

NAKLEJKI

Cały grudzień promowaliśmy ekologiczne pakowanie paczek. Chcieliśmy, aby nasi obserwatorzy zrezygnowali z ozdobnych papierów i jednorazowych ozdób. Dlatego (choć nie tylko) w grudniu wypuściliśmy kolekcje świątecznych naklejek oraz nową wersję naklejek z chwastami. Pokazywaliśmy jak można za pomocą niewielkiego wysiłku ekologicznie ozdobić prezenty pod choinkę. Chwasty zostają na cały rok, natomiast z zimowymi naklejkami żegnamy się pod koniec stycznia i wracamy do nich przy okazji kolejnej zimy.

PLAKATY

Fajnym zaskoczeniem było dla nas rozkładanie wszystkiego na stole. Jeszcze we wrześniu mieliśmy tylko nasze chwasty, babeczki Eweliny oraz ilustracje Kisi. Tym razem nasz plakatowy sklep miał do zaoferowania o wiele więcej i bardzo się cieszymy, że nic nie było pominięte. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Nie zamykamy się jednak tylko na to co jest. W 2020 lecimy z kolejnymi premierami! Ciekawe jak zmieścimy się na takim stole za rok ;)))

ZAPAŁKI

Nie znacie jeszcze tej historii, ale chcieliśmy, aby główki zapałek pasowały do przewodniego koloru ilustracji, które znajdują się na naszych kolekcjonerskich pudełkach. Przeszukaliśmy cały internet, dzwoniliśmy do fabryk i… okazało się, że żółte główki nie są dostępne w Polsce, natomiast niebieskie są bardzo trudno dostępne.

Jednak nasi obserwatorzy nigdy nie zawodzą! 😀 Weronika powiedziała nam, że u niej w mieście są tylko niebieskie i… jej tata pobiegł do sklepu i kupił nam cały zapas. Tak więc możecie doceniać nasze starania. UDAŁO SIĘ! Mamy nasze wymarzone niebieskie główki. Czerwone też mamy (o co nie problem) no i tylko tych żółtych brak. Może kiedyś będą te nasze zapałki schodzić w ilościach kilku tysięcy dziennie, to zamówimy wielkie tiry żółtych główek. Wtedy fabryka na pewno będzie skłonna wykonać dla nas takie zlecenie ;))

ŚWIĄTECZNA KOLEKCJA

Na targach mieliśmy również naszą zimową kolekcje. Informacja jest taka, że będzie ona dostępna u nas jeszcze do końca stycznia. Później wróci na następny rok. Nie lubimy sezonowości, więc nie wyobrażamy sobie, żeby praca naszych artystek tak szybko przeminęła. Tym bardziej, że są to świetne prace, więc będą zdobić one nasz sklep w każde święta. Choć nie ukrywamy, że mamy nadzieję, że za rok będą również nowości :)))

TOREBKOWY SZAŁ

No i coś co zaskoczyło nas najbardziej. W grudniu torby zrobiły OGROMNY szał. Na targach każdy zachwycał się jakością druku i wypukłą, grecką ilustracją. Tak więc bez obaw- są naprawdę dobre 😀 Sami daliśmy je w wielu egzemplarzach swojej rodzinie pod choinkę. O ile małe są standardowe, to duże czarne szoperki są wyjątkowe. My lubimy je bardzo.