Mamy własne ETYCZNE ciuchy!!!!

ETYCZNE CIUCHY CZYLI JAKIE?

Z poszanowaniem planety i ludzi. Całym sercem wspieramy polskie marki, które tworzą nowe rzeczy szanując krawców przez należyte wynagradzanie ich pracy oraz używanie jedynie naturalnych bawełnianych materiałów. My jednak uznaliśmy, że chcemy iść o krok dalej, bo znamy naszych odbiorców- wiemy, że zrozumieją i czują jak my! Nie chcieliśmy marnować wody ani energii na produkcję nowych ubrań- nawet jeśli chodziłoby o takie 100% bawełniane. Chcieliśmy nadać nowe życie temu co już raz zostało użyte i wyrzucone. Wybraliśmy się więc do lumpeksów w poszukiwaniu czegoś co będzie w świetnym stanie. Znaleźliśmy 14 rzeczy. Nieśmiało wzięliśmy je z sobą mając nadzieję, że nasz pomysł zostanie przyjęty pozytywnie. Udało się! Ubrania rozeszły się w kilka minut, a my zachęceni Waszymi reakcjami na następny dzień wybraliśmy się na nowe łowy… ale na spokojnie, tak aby z rozsądkiem wybrać nowe, ukochane rzeczy, które na sklepie pojawią się w odpowiednim momencie. Bez pośpiechu.

DLACZEGO SZTUKA NIE TYLKO NA PLAKACIE?

Czy naszym zadaniem jest komercyjne podejście do sztuki i spłycenie jej do jak najniższego progu? ZDECYDOWANIE NIE!!! Chodzi nam o wręcz odwrotny zabieg. Chcemy promować sztukę i zaciekawiać nią naszych teraźniejszych i przyszłych artystów. Pokazywać, że polska ilustracja ma się świetnie, a młodzi artyści to duma naszego narodu. Na pierwszy ogień wybraliśmy naszą kochaną Ewę Ewuwua, której greckie rzeźby widnieją już na naszych torbach i które pokochaliście od pierwszego dnia. Ewa poza Roślinnymi Przestrzeniami również łączy swoją sztukę z tekstyliami- dlatego jeśli interesowałoby Was coś innego niż nasze dwie ulubione Artemidy i Afrodyty- to zapraszamy na jej INSTAGRAMA, gdzie możecie się z nią dogadać jeśli chodzi o wzór i materiał 🙂

JAK POWSTAJĄ NASZE UBRANIA?

Po znalezieniu wszystkich dobrych ubrań w lumpeksach zawozimy je do Feniksu, czyli miejsca, gdzie nasze ubrania nabierają sitodrukowego charakteru! 🙂 W zapachu farb naświetlają się nasze siatki z greckimi rzeźbami, a później Piotr (ale nie nasz Piotr ^^) nanosi je na nasze ubrania. Później my je odbieramy, robimy zdjęcia, pierzemy i wysyłamy do Was! Taki to sympatycznie-twórczy czas 🙂

JAK PLANUJEMY WPROWADZAĆ NASZE UBRANIA W PRZYSZŁOŚCI?

Nie sądziliśmy, że zainteresowanie będzie tak duże, więc do wczoraj nie obraliśmy żadnego planu, ale już wiemy! 😀 Co jakiś czas na sklepie będzie pojawiała się kilka dni wcześniej ogłaszana premiera z “nowymi” ubraniami. Będą pojawiać się nie tylko greckie rzeźby, ale również chwasty i inne ilustracje naszych artystów.

Mamy nadzieję, że dojdziemy do momentu, w którym wszyscy znajdą coś dla siebie i będą mogli ukochać i nadać drugie życie rzeczy.

SKĄD TAKA CENA I WIECZNA PROMOCJA

Mamy wieczną promocję, ponieważ nasze ceny są o połowę mniejsze niż w innych polskich sklepach. Dlaczego? Ponieważ od zawsze mamy taki pomysł na nasze Roślinne, że chcemy być fair, a co za tym idzie nie chcemy ustalać kwot z kosmosu, gdzie marża jest zawyżona. Jesteś,my fair. Jesteśmy transparentni. Tam było i jest. Skąd więc cena 70 zł za bluzkę z lumpeksu i 100 zł za bluzę z drugiej ręki?

To proste: ciuchy kupiony w lumpeksie to dopiero podstawa naszych działań. Następnie dajemy je do drukarni sitodruku- tam pracują ludzie, nie maszyny, więc musimy ich opłacić- i nie są to małe kwoty, ale są zdecydowanie bardzo adekwatne do wiedzy, umiejętności, starań i czasu, który poświęcają Piotr i Wiktoria przy naszych ubraniach; następnie jest procent dla artystów. Nie chcemy wzbogacać się czyimś kosztem, to oczywiste. Chcemy razem piąć się w górę, dlatego duża część kwoty idzie dla twórcy ilustracji. Następnie 23% to podatek- jesteśmy polską, uczciwą marką, więc odprowadzamy podatek. No i ostatnia część to nasza część 😀 Ta, którą możemy wydać na rozwój marki i nas samych. Stąd takie kwoty, bardzo rozsądne, naszym zdaniem 🙂

MAŁY UBRANIOWY GRZESZEK 😀

Tak nam się wymarzyły czarne bluzy z kapturem ze złotą grafiką, że szukaliśmy ich w lumpeksach najbardziej i… nigdy nie mogliśmy znaleźć. Gdy poszliśmy do Wiktorii zanieść jej nasze ubrania z drugiej ręki do nadania im nowego życia czarne bluzy czekały na nas na jej stole i wołały: “oto my! Szukaliście nas”. Jedynym minusowe było to, że były nowe, zupełnie nieużywane, pachnące jeszcze nowością. Ulegliśmy. Były po dwie z każdego standardowego rozmiaru, a więc sześć. Dwie wzięliśmy dla siebie, cztery zostały dla Was. Nie chcemy do nich namawiać, ani zniechęcać. Chcemy żeby trafiły do osób, które rzeczywiście potrzebują czarnej bluzy i rozglądały się już za jakimiś w sklepach.

Nigdy więcej nie będą dodrukowywane, bo chcemy postawić na ubrania z drugiej ręki. Mamy nadzieję, że kiedyś i w lumpeksach znajdziemy czarne bluzy z kapturem 😉

ZŁOTO I CZERŃ

Dla nas połączenie-marzenie. Wyglądają idealnie i już nie możemy doczekać się pierwszego wyjścia w nich na dwór i lansu na dzielni 😉 Będzie idealna na zimę, jesień, ale i bez kurtki na wiosnę i lato. Ah, to lato!!! Już tak tęsknimy za wieczornymi spacerami nad morzem. W tym roku będą smakowały jeszcze lepiej, z bluzami naszego projektu, owocu współpracy z naszą artystką.

KOCHAMY TO!

Nie ukrywamy- kochamy ten nasz nowy produkt w sklepie! Zarówno ten “nowy” jak i NOWY ^^ Mamy nadzieję, że będą się Wam pięknie nosić! Że będzie to Wasze ulubione ubranie, z którego nie będziecie chcieli wychodzić. Mamy nadzieję, że każdy będzie Wam zazdrościł takiego fajnego ciucha! 😀 No i że po prostu- będziecie zadowoleni z zakupu. My jesteśmy z siebie dumni. Podpisujemy się pod tym rękoma i nogami. A co! 😀