Co robić, gdy w wakacje pada deszcz?

O niczym innym pisać nie można, gdy za oknem tak okropna pogoda. Dzisiaj przychodzimy ze sposobami, które ułatwiły nam przeżycie drugiego pod rząd wolnego weekendu od niepamiętnych czasów! Jesteśmy ciekawi jakie Wy macie pomysły na tę pogodę. Piszcie do nas na Instagramie. Jesteśmy tam praktycznie zawsze.

PIĆ HERBATĘ ZE ŚWIEŻYCH ZIÓŁ

Poza grillowaniem i pysznym brownie z fasoli, na które przepis znajdziecie w moim foodbooku to właśnie herbata ze świeżej mięty sprawiła nam wczoraj chyba najwięcej radości. Oduczyliśmy się już kupowania ziół w supermarketach ponieważ zawsze mieliśmy do nich słomiany zapał i po kilku dniach maksymalnie tygodniach lądowały w śmietniku. Jednak na działce zioła rosną same i dzięki temu mogliśmy sobie wczoraj deszczową pogodę poprawiać ziołowym naparem. Dla tych, którzy działki nie mają dajemy instrukcje jak posiadać domowe zioła w kuchni.

JAK DBAĆ O ZIOŁA WE WŁASNYM DOMU?

  1. Zacznijmy już od podstaw- kupmy dobre nasiona na przykład na ryneczku zamiast doniczkę z ziołami w plastikowej owijce w supermarkecie.
  2.  Znajdźmy dobrze nasłonecznione miejsce na przykład na parapecie, tak aby zioła mogły pobierać dużą ilość słońca
  3.  Zioła wystarczy podlewać raz dziennie. Najlepiej sprawdza się to po śniadaniu, gdy wypijemy swoją odpowiednią dawkę wody. Trzeba jednak pamiętać, aby była to minimalna ilość wody, gdyż gleba nie może być zbyt mokra. Ważna jest sumienność w podlewaniu codziennie niż przelewanie ziół obficie raz na jakiś czas.
  4.  Co powiem czas trzeba podcinać gałązki, ale gdy chcemy poprawiać sobie humor pysznymi naparami podcinanie nie jest konieczne. Wystarczy podcinać od razu do kubka lub do ozdobienia wyżej wspomnianego brownie lub lemoniady arbuzowej! 😀

DAJ SIĘ ZMOCZYĆ!

Letni deszcz nie jest wcale taki straszny! Dlatego o wiele bardziej polecamy mokre głowy na dworze niż suche w czterech ścianach. Teraz, gdy mamy możliwość doładowywania się naturalną witaminą D grzech z tego nie korzystać. Na tak ciepły deszcz nie potrzeba nawet zakupów. Przecież kalosze i deszczowe peleryny to całkowicie zbędny wydatek. Lepiej ubrać się letnio i nie przejmować się deszczem! 😀

JAK DOŁADOWYWAĆ SIĘ WITAMINĄ D?

Gdyby całe życie było tak proste byłoby pięknie. Aby pobrać dzienną dawkę witaminy D wystarczy… wyjść na słońce i to na dodatek jedynie na 15 minut. Po tym czasie nasz organizm wypełniony jest na full. Nie musimy jednak po tym czasie uciekać do domu. Nie przedawkujemy. Nasz organizm zamyka po kwadransie pobór witaminy i nie zdołamy wziąć jej na zapas… na przykład na kolejny dzień, kiedy chcemy leniuchować w łóżku cały dzień 😉 Na szczęście dobrze zostało to wymyślone, bo wczoraj zdecydowanie przedawkowalibyśmy z dobrodziejstwem ^^

JEDZ SEZONOWO!

Kto nie tęskni za bobem, czereśniami i truskawkami?! Okey, ja za tymi ostatnimi już nie, zdecydowanie zostały przeze mnie przejedzone na kolejny rok… ale maliny?! Tego nadal potrzebuję w ogromnych ilościach (i piszę to pijąc koktajl ze świeżych malin zerwanych wczoraj prosto z drzewka, gdzie to jedynie połowa wpadała do pudełka, a reszta do brzucha ^^). Dajmy sobie możliwość tęsknienia za przysmakami. Tym bardziej, że w tam brzydką porę luksusowe jedzenie sezonowych warzyw i owoców jest absolutnie przepyszne.

Przede mną obiad z fasolką szparagową, cukinią, ogórkami, szczypiorkiem i naparem z mięty. Piękniej być nie może! Żadna pogoda nam tego nie zepsuje, a Wam? 😉